• Wpisów:30
  • Średnio co: 41 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:52
  • Licznik odwiedzin:1 715 / 1295 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Co z tym sezonem?
Dziewiąty sezon jest dupny.
Tak jak wszystko, co się w nim dzieje.
No, może oprócz Castiela, który na szczęście odzyskał łaskę.
Nie swoją, ale jednak.
Teraz bracia Winchester się rozstali i co? Co będzie dalej? Nie pozostaje mi nic innego, jak oglądać dalej.



  • awatar Mischella: @bird bones: ej ja też się aż popłakałam w tym momencie, gdy Sam poszedł do piekła. :P
  • awatar bird bones: A wracając do spn to powiem ci, że rzeczywiście jestem teraz w 6 sezonie i muszę go chyba oglądać od początku bo zupełnie nie pamiętam o co w nim chodziło i to nie dlatego, że nie oglądałam już długi czas. On jest tak nużący, że aż nieciekawy i ciężko go oglądać. Do piątego sezonu oglądałam po 6 odcinków dziennie, a przy szóstym góra trzy. I piąty sezon przyprawił mnie o takie ryczenie, że to śmieszne bo wiedziałam, że i tak wszytsko będzie dobrze, a mimo to, fakt, że Sam poszedł do piekła mnie rozstroił :( Najbardziej lubię sezony 1 - 3. W czwartym pojedyncze odcinki.
  • awatar bird bones: Matko, jak ja chcę oglądać! :( A mój laptop jest taki zwalony, że mi się zacina nawet youtube, jestem zrozpaczona i nie umiem żyć bez tego serialu! :( Dlatego ja staram się rano nie pić bo słyszałam, że to właśnie poranne picie kawy uzależnia. Trochę to śmieszne, ale ja piję już kilka miesięcy oczywiście nigdy rano i powiem ci, że naprawdę mogę nie pić i wcale nie ubolewam. Ale kawa zapełnia żołądek i dlatego ciągle żłopie. Bez mleka nie dam rady, fujka. Może jak będzie chłodniej to uda mi się spiąć. Za to dużo chodzę więc pewnie to coś daje. Dziennie do 8 km robię na pewno.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zaczynając dziewiąty sezon doszłam do wniosku, że w pierwszym bracia Winchester właściwie w ogóle nie mieli problemów i wiedli spokojne życie.

  • awatar Mischella: ja kooocham :D już nie mogę się doczekać 10 sezonu :D będzie się działo :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

...

ósmy sezon skończył się dupnie! Jak tak można skończyć sezon? o.O Gdyby nie to, że oglądam w internecie i mam zaraz obok dziewiąty to przecież bym zwariowała! Anioły spadły i co, co z Samem, co z Castielem?!
Dobra, trzeba zacząć pierwszy odcinek dziewiątego sezonu.
 

 
O co chodzi? Który dzień? Tak gorąco, że nic nie wiem, jak się nazywam? Na zewnątrz nie da się oddychać, chodzić. Najbardziej znośnie jest nad jeziorem, morzem albo pod prysznicem. U was też tak gorąco?
Gdzie jestem? Co robię?
 

 
Ósmy sezon ciągnie się niemiłosiernie. NIe sądziłam, że będzie taki... no cóż, najnudniejszy ze wszystkich. Brakuje mi w nim Castiela, a byłoby ciekawiej, gdyby w końcu się pojawił. Cas na problemy w Niebie i gdyby do tego dołożyć jego sprawy byłoby inaczej. Tutaj skupiamy się głównie na Kevinie.
Coś zaczęło się dziać w sprawie zamknięcia bram Piekieł, ale powoli to rusza. Jak już wspomniałam, tutaj najbardziej brakuje Castiela. Podejrzewam, że zjawi się w 17 odcinku. Nie jestem jednak pewna. Mam nadzieję, że w dziewiątym sezonie obejmie jedną z głównych ról.
W piętnastym odcinku Sam miał rację; Dean mu nie ufa, bo ufa samemu sobie. Nikomu więcej. Mógłby nauczyć się bardziej ufać swojemu młodszemu bratu. Sam przeszedł bardzo dużo i mimo tego się nie załamał. Wydawałoby się, że Dean nadal rozpamiętuje pobyt w Piekle i Czyśćcu. Wydawałoby się, że Sam jak najszybciej o wszystkim zapomina. Co oczywiście nie odbiera Deanowi uroku czy siły, wydaje mi się, że wręcz przeciwnie. Dzięki swoim przeżyciom i doświadczeniom jest silniejszy w walce i boi się coraz mniej tego wszystkiego co ich otacza; być może niczego się nie boi. Sam może wydawać się spokojny i mówić, że wszystko w porządku, ale to na jego barki spadło zamknięcie bram Piekieł i widać, że się boi. Dean chciał to zrobić za wszelką cenę bo wiedział, że w tym zginie; chciał, żeby Sammy miał rodzinę i normalne życie.
Cóż, mam nadzieję, że sezon skończy się jakoś w miarę dobrze, bracia Winchester dojdą do porozumienia między sobą i w swoich duszach i Castiel w końcu się pojawi.





  • awatar ashbenzo: Jak będziesz opisywać coś o kolejnym sezonie bądź odcinku to napisz na początku,że to spojler są osoby które jeszcze go nie oglądały tak jak np Baozi :)
  • awatar Baozi: Aaa przeczytalam spojler bedac na 6 sezonie! :o Cieszko zniose 1 sezon bez Castiela, jest moim ulubionym bohaterem xD
  • awatar do krwi: Supernatural <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


Czy tylko mnie się wydaje, że Dean słucha niesamowitej muzyki? Chyba uczy też nas, którzy oglądamy Winchesterów słuchać Led Zeppelin, AC/DC...
Osobiście uwielbiam Hells Balls oraz Straitway to Haven. No i Kashmir. ;D




Wydawałoby się, że Jensen i Jared przyjaźnią się w rzeczywistości. Ale naprawdę tak jest? W odcinku o świecie równoległym reżyserowie dziwili się, dlaczego ze sobą rozmawiają.




Cóż, nawet, jeżeli nie rozmawiają ze sobą, świetnie to maskują xD




Chciałam tylko powiedzieć, że większość zdjęć, które wstawiam, ruszają się xD Tylko trzeba w nie kliknąć xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzisiejszy dzień; gorący, burzowy i deszczowy. No i burzliwe uczucia. Co z tym chłopcami się dzieje? Dlaczego nie ma takich jak bracia Winchester? ♥

 

 
Co myślę o Samie? Hm...
Sam jest dla mnie osobą wartą zaufania, przyjaźni i miłości. Sammy moim zdaniem jest bardzo opiekuńczy w stosunku do brata i innych, wydawałoby się, że współczuje wszystkim, których spotkało coś złego. Sam w młodym wieku postawił opuścić rodzinny interes i pójść do szkoły, skończyć prawo i ożenić się z Jessicą. Niestety los okazał się dla niego okrutny.
Sam pracuje z Deanem mimo tego, że chciałby być w innym miejscu. Zdaje się, że sprawia mu radość rozwiązanie sprawy i pomaganie innym ludziom, ale chciałby mieć tym samym rodzinę inną niż brat. Dziewczynę, dzieci, prawdziwy dom. Sammy jest zupełnie inny niż jego brat; odwrotnie niż Dean, jest bardziej wylewny z uczuć, chce się wygadać, potrafi powiedzieć komuś coś, co mu nie odpowiada ale również wybacza. Jedyną osobą, której nie wybaczył, był ojciec. John Winchester powiedział mu, że jeżeli wyjdzie z domu na studia, może już nie wracać i sam zatrzasnął za nim drzwi. Sammy starał się wybaczyć ojcu, ale nadal czuł do niego uraz.
Jeżeli lubi się jednego brata bardziej, nie pozwala to pozostawić tego drugiego bez uczucia.






 

 
Dean: Co wybierasz?
Sam: Dom
Dean: Tylko trzymaj się z dala od jej bielizny!

Sam: Chcesz się włamać do pustego domu?
Dean: Musze wypróbować tę kabinę parową.

Dean przeglądając dziennik ojca: Kocham tego gościa, ale pisze jak YODA.





Dean: Zbliżamy się do jego nory
Sam: Skąd wiesz?
Dean: Bo znowu widzę obok Ciebie coś obrzydliwego.

Bobby: Dajcie spokój, kłócicie się jak stare małżeństwo.
Dean: Nie, w małżeństwie można wziąć rozwód. On i ja jesteśmy ja... bliźniaki syjamskie.
Sam: To są zrośnięte bliźniaki.
Dean: Widzisz, o co mi chodzi?

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zazwyczaj wyobrażamy sobie niebo jako coś, co istnieje w chmurach za złotą, wielką bramą. Tam jesteśmy sądzeni i w końcu poznajemy swój los. Czy niebo rzeczywiście tak wygląda? Wierzę, że jest inaczej. Wyobrażam sobie niebo jako coś indywidualnego, mojego, coś, czego nikt mi nie odbierze, czego nie będę musiała z nikim dzielić, jeżeli nie będę tego chciała. Wierzę, że każdy ma swoje niebo.

Każdy ma inne wyobrażenie o niebie. Niektóre są do siebie podobne, inne całkiem od siebie odstają. Ja wierzę, że nie ma jednego nieba. Są ich serki, tysiące, miliony. Tyle, ile jest zmarłych dusz. Może to być miejsce, które najbardziej kochamy. Jednak niektórzy wyobrażają sobie swoje niebo jako wspomnienie kogoś innego. Tak się dzieje, gdy ktoś nie ma wystarczająco silnego pragnienia o swoim niebie a na nie zasługuje. W takim wypadku pożycza się od kogoś kawałek nieba.

Nie tylko ludzie mają prawo do swoich niebios. Anioły, posłannicy Boga, także mają swoje własne (lub cudze) "mieszkania". Charakter nieba Anioła zależy od niego samego. To, jaki jest Anioł, decyduje o tym, co będzie jego niebem. Jeżeli dany Anioł jest rządny władzy może to być Biały Dom, lub gdy dniem Anioła jest konkretny dzień tygodnia, przykładowo czwartek, może to być czwartkowe popołudnie szczęśliwego człowieka w parku czy na jego posesji. Każdy Anioł jest inny, jeżeli sobie zażyczy, dostanie takie niebo, jakie chce.

Zdaje sobie sprawę, że wizja mojego nieba jest inna niż wszyscy sobie wyobrażają. Zapytacie więc, czym jest moje niebo?
No właśnie.
Czym? Nie wiem. Zastanawiałam się nad tym dość długo i stwierdziłam, że moim niebem jest... moje życie. Wiem, że to jednak niemożliwe. Musze wybrać miejsce, a nie życie. Więc, może to będzie największa biblioteka ze wszystkimi książkami świata? Może do tego chciałabym dzielić moje niebo z ukochaną osobą? Wiem jedynie, że nie znalazłam swojego nieba. Będę go szukać, ale raczej nie na siłę.


  • awatar Schudnąć ..: Bo on swoją miłość przekuje w zło. I chyba to Dean jest tym pierwszym bratem w mojej randze. hoho, rozpisałam się, ale mnie ponosi bo kocham ten serial <3
  • awatar Schudnąć ..: On chciał tylko miłości i w głębi serca nadal jej pragnie. Myślę, że już w szóstym sezonie idealnie uzewnętrznia swoje drugie ja, te wrażliwsze, bardziej ludzkie niż te oblicze łowcy, a w relacji z Lisą i Benem no po prostu cichutko mówi, że tak chciałby żyć. Myślę, że fakt, iż jeszcze w ogóle poluje to po prostu kwestia tego, że Sam też to robi. Bo obiecał ojcu, że się nim zajmie i musi dotrzymać obietnicy, a że Samowi grozi niebezpieczeństwo na polowaniach to idzie za nim. I ma już tylko jego. Problem Dean'a, ta jego martyria polega po prostu na poczuciu obowiązku w związku z obietnicą daną ojcu, a po drugie z tym, że nie ma nikogo na świecie prócz Sammy'ego. I to smutne. Nie może spełnić swoich marzeń, choć jest nim po prostu proste życie, bez tego "rodzinnego biznesu", a kiedy bardzo czegoś pragniemy i nie możemy po to sięgnąć, zaczynamy być źli. Wściekli na swoją niemoc. I chyba dlatego stanie się demonem takim silnym, że nawet Crowley poczuje się zagrożony.
  • awatar Schudnąć ..: Castiel to mój aniołek, on jest oddany każdemu. Sam był powiązany mocno z Lucyferem, a Cas go nie skreślił. Podoba mi się w nim to, że on po prostu robi swoje i nie ma żadnych pretensji, żadnych żali, żadnych ale. On to robi i już. Bez mówienia, że jest zmęczony. Naraża się dla chłopców i tym mi bardzo punktuje. Dean ... wiesz, ja sądzę, że on jest kimś więcej niż pokazuje. Z jednej strony on jest taki twardy, obyty z gonitwą za demonami, czasami nawet wyzbyty z uczuć. Taki "leon zawodowiec" jeśli wiesz, co mam na myśli. Ale on tak naprawde jest po prostu wrażliwym facetem, który nigdy nie mógł dostać tego, czego pragnął choć te jego pragnienia nie były wcale wygórowane. A ludziom dał wiele, bo oddał swoje życie by ratować udręczonych paranormalnymi zjawiskami. I serce mi się kraja jak oglądałam ten 4 sezon, odcinek z dżinem gdzie wszystko im się ułożyło i jego mama żyła. Bo on ją tak kochał jak żadnej kobiety na świecie nigdy nie zdoła pokochać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dean: Odzywa się teraz?
Sam: Tak, śpiewa Straitway to Haven
Dean: Niezły kawałek.
Sam: Nie 50 raz z rzędu...

"Gdy Lucyfer poznał Sama" xdd


 

 
Czy tylko ja się tak czuję? xD

 

 
Dean: Cas, weźmiesz pokój czy...
Cas: Nie. Ja nie sypiam. Zostanę tutaj.
Dean: Och, pewnie. Zrobimy sobie piżama party i zapleczemy Samowi włosy.





 

 
Osoba, którą najmniej podejrzewam o jakiekolwiek żarty Ale on sam w sobie jest słodki i zabawny




  • awatar złap i zatrzymaj.: Cassa mina, kiedy nie rozumie żartów Deana :D "I don't understand this reference" :D
  • awatar Baozi: Raz strzelil z '' Assbutt '' haha :'D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dean: Pamiętaj, Sammy. Kierowca rządzi muzyką.

Dean: Sam! Widziałem staruszkę w szpitalu, ona może mieć z tym coś wspólnego.
Sam:.... łał, staruszka w szpitalu. Dzwonimy na policję.

Dean: Cass? Dzwonisz do mnie? To dziwne, rozmawianie z niebiańskim posłańcem przez telefon.
Cass: To nie jest śmieszne, Dean. Głos powiedział mi, że prawie wyczerpałem minuty.





Dean: Chyba mam wstrząśnienie mózgu
Sam: Chcesz aspirynę?
Dean: Nie, dzięki House.

Dean: Nawet nie wiesz jak się ciesze, że cię widzę. Skąd się tu wziąłeś?
Sam: Ja... uh, ukradłem samochód.
Dean: Moja krew!

Dean: Ta zabójcza ciężarówka...
Sam: Brakuje mi rozmów, które nie zaczynają się od "ta zabójcza ciężarówka".





Dean do Cassa: Cass, nie chcę cię martwić, ale ostatnią osobę, która tak na mnie patrzyła... udało mi się przelecieć.




Misha <3 xD
 

 
Dean: Dupek
Sam: Dlaczego powiedziałeś do mnie dupek?
Dean: Powinieneś odpowiedzieć pajac....nie ważne.

hah, jeden z najlepszych odcinków, o Dżinie

 

 
Cass: Może powiemy mu prawdę?
Dean: Nie. Będziemy kłamać. Bo jeżeli ludzie czegoś chcą, to kłamią.
Cass: Dlaczego?
Dean (zniewalający uśmiech) : Bo tak zostaje się prezydentem.

Jeden z moich ulubionych cytatów <3
A jakie są wasze ulubione cytaty/sceny z Superatural?

  • awatar złap i zatrzymaj.: "son of a bitch"-wypowiedziane przez Deana i wszystkie słowa Cassa, który próbuje być śmieszny ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dean: Och, słyszysz ten warkot silnika? Znasz piękniejszy dźwięk?
Sam: Zostawić was samych?
Dean: Spokojnie, on nas nie rozumie, kochanie.

Impala z rocznika 67'. Samochód Winchesterów, którym poruszali się od swoich najmłodszych lat, gdzie mały Sammy wsadził żołnierzyka do popielniczki a Dean zepchnął klocki do otworu wentylacji, który daje o sobie znać, gdy tylko włącza się klimatyzację.
Imapla była z braćmi zawsze, stała się oczkiem w głowie Deana, który naprawiał ją za każdym razem, gdy miała choćby najmniejsze zadrapanie. Nawet po silnym i ciężkim uderzeniu ciężarówki, Dean doprowadził Impalę do stanu używalności.
Chłopcy przeprowadzali się co chwila z motelu do motelu, a nawet, gdy nie mieli gdzie spać, nigdy nie byli bezdomni, mimo braku swoich czterech normalnych ścian.


 

 
Cóż, zaczęłam dziś oglądać ósmy sezon, aktualnie skończyłam na szóstym odcinku. Mam kilka obaw co do sytuacji, która się rozwinie.
Po pierwsze i najważniejsze; co z braćmi Winchester? Sam i Dean byli niegdyś nierozłączni, mogli zrobić dla siebie wszystko, ufali sobie nawzajem bardziej niż moglibyśmy to przewidzieć. A co teraz? Sam znalazł sobie "normalne życie", a Dean nie może tego znieść, oskarża go o odsunięcie się od sprawy, że zrobił sobie rok przerwy, a sam wcześniej wrócił do Bena i Lisy.

Z drugiej jednak strony, gdy Sam zniknął w klatce Lucyfera z Szatanem i Michaelem, Dean mówił, że szukał wszelkich sposobów, żeby go stamtąd wydobyć. Nie było to pokazane, ale Dean o tym mówił, więc... what the hell?!! Bracia Winchester mimo swoich wielu przeżyć i załamań nerwowych, stratach przyjaciół i Bobby'ego, powinni wspierać siebie nawzajem. Mam nadzieję, że w tym sezonie to się zmieni.

Po drugie i bardzo ważne, gdzie do cholery jest Castiel? Jest to moja ulubiona postać, ale wiadomo, że nie jest najważniejszy, bo serial jest głównie o braciach Winchester.
So, Cass, where are you?
Co się stało z naszym Castielem, skrzydlatym przyjacielem? Został w Czyśćcu? To możliwe, żeby dopadły go Lewiatany? (swoją drogą, to nazwa sieci sklepów xd).
Mam nadzieję, że się nie zawiodę i bracia Winchester w końcu wrócą do "normy" a Castiel się odnajdzie, tym razem ze wszystkimi klepkami i zmysłami.
Oglądam dalej i życzę miłej nocy! : )
P.S. Odcinek z wilkołakami- niesamowity ; )
 

 
Dean; Aniele Casie stróżu mój, weź swój tyłek i przy mnie stój.
Sam; Mówiłem Ci, Sukinsyn nie odpowiada.... stoi za mną, prawda?



 

 
Plany na weekend? Zresztą, kto odróżnia weekend od innych dni tygodnia w wakacje?
Ja pewnie skończe odlądać ósmy sezon. Siódmy skończył się nie po mojej myśli, więc muszę zobaczyć co tam w ósmym się złego wydarzy xD W ogóle Cass wrócił <3 Trochę bez wszystkich klepek ale mam nadzieję, że ktoś go naprawi xD No i Crowley to mój idol zaraz po Cassie xD
Bracia Winchester nadal niezawodni Teraz, gdy oglądam jakiś film to myślę sobie "Zaraz wpadną Sam i Dean i wszystkich uratują".

 

 
Moje weheartit.pl ; ) jakbyście byli zainteresowani, skupiam się głównie na postaciach z Supernatural ; )
http://weheartit.com/Herwinchesters
 

 
Hej
Zmieniłam "trochę" charakter mojego bloga i postanowiłam, że teraz będzie on o "Supernatural".
Na początek, mamy tu jakiś fanów?
Ja osobiście zaczęłam oglądać na początku lipca, jestem już na siódmym sezonie i nie mogę się doczekać tego, co będzie dalej! Nie uznaję siebie za jakąś ekspertkę w dziedzinie "Supernatural" ale wiem jedno; warto mieć ze sobą sól ; )
Więc, jesteście fanami Supernatural? Jeżeli tak, to jakie postacie najbardziej przypadły wam do gustu?